wtorek, 22 marca 2011

słoneczko i jeszcze coś ;)

żółciutka, słoneczna , w sam raz na powitanie wiosny :) Wreszcie !!!!!!!!! i dziś było pięknie, cieplutko i cudownie słonecznie :)




a tu coś ;) coś innego ...

niedziela, 13 marca 2011

LOSOWANIE !!!!!!!!!!!!!!!

Kobiety kochane !!! losy pocięte, zaraz małe rączki zamieszają i wylosują :))).....

iiiiiiiiiiii i będzie niespodzianka, ale o tym już za chwilkę ;)

już jestem :) zdjęcia zgrane i zaraz się wszystko okaże

a więc tak ( jestem w szoku i zaczynam podejrzewać jedną przemiłą osóbkę o posiadanie magicznych kciuków), młodsze dziecko zamieszało, zamieszało i ponieważ próbowało losować garścią, to wygrane losy wyciągnęły troszkę starsze rączki



tak, tak !!! nagrody będą dwie !!!

a więc żółta torba trafi do ....

tadam !!!



mam nadzieję, że wszystko widać, zdjęcie troszkę nieostre, ale jest i torbę wygrywa Nubik !!! Gosiu gratuluję i wciąż jestem pod wrażeniem !!!

a teraz niespodzianka, o której wcześniej nie było , a to własnie dlatego, że to niespodzianka ;D, a niespodzianki mają to do siebie, że zaskakiwać powinny ...
tak więc niespodziankę ( kosmetyczkę ) wygrywa Ewa !!!



dziewczyny !!! jeszcze raz serdecznie Wam gratuluję i czekam na Wasze adresy na maila

Wielka buźka i wielkie dzięki za wszystkie komentarze , a w szczególności za jeden, który sprawił mi ogromną radość, a mianowicie komentarz ADY !!! , Ado Ciebie też poproszę o adres, bo nie mogę przejść obok tej fantastycznej rymowanki obojętnie :)

Translate

poczatek - wreszcie - ufff :)

Założyłam tego bloga we wrześniu i na śmierć o nim zapomniałam, nie wiem jak to sie mogło stać, ale widocznie to mozliwe, skoro w momencie tworzenia tej stronki trwało jeszcze astronomiczne lato, a teraz na kalendarzu jak wół jest napisane LISTOPAD !!!
Czasem mam wrażenie, że u mnie tydzień trwa tyle co u innych jeden dzień, czas biegnie bardzo szybko i dużo bym dala, żeby doba stała sie dwa razy dłuższa. Szczególnie gdy ma sie pasję, ktora nie pozostawia czasu na nudę, a wręcz pochłania ten czas i jeszcze wykrada go dzieciom, co jest niejednokrotnie okupione ogromnymi wyrzutami sumienia. Owszem, zdażaja sie momenty, kiedy żaden pomysł nie przychodzi do głowy, a wtedy zamiast cieszyć się wolnościa od szmatek, nitek i nożyczek, człowiek chodzi sfrustrowany, dopada go zwatpienie i błaga o wenę.
I nie ma tu najmniejszego znaczenia to, że nie jest sie wielkim, uznanym artystą, na którego swiat czekał latami, tylko takim domorosłym twórcą, bardzo często samoukiem, ale z duszą artysty, która nie może funkcjonować inaczej, jak tylko dając upust swoim pragnieniom twórczym w tych prostych, dla jednych mało atrakcyjnych , a dla innych wyjątkowych, czasem banalnych, choc nie raz ogromnie pracochłonnych przedmiotach, zrodzonych własnym pomysłem i własnymi dłońmi.
A satysfakcja z takiego tworzenia podyktowanego wewnętrzna potrzebą, czy też nagłym impulsem i pomysłem na widok skrawka materiału jest przeogromna :)
I choć często to co robię trafia do mojej własnej szafy, i czasem nawet niebardzo chcę to komuś pokazać, to czas kiedy nie robiłam nic manualnie, bo dzień i noc były po brzegi wypełnione przez dzieci, mimo iż był to czas z oczywistych względów wspaniały, to jednak bardzo mi wtedy czegoś brakowało.
To nauczyło mnie, jak bardzo ważne jest życie z pasją i bez znaczenia jest to, czy spełniamy się w dziedzinie, w której mamy szanse odnieść spektakularne sukcesy, czy jest to tylko taka nocna domowa dłubanina, to warto byc wiernym tej pasji i ze wszystkich sił starać się robic to co daje nam radosć i spełnienie .

Archiwum bloga